Wyszukiwarka

Orzeczenie WSD z dnia 8 lutego 2020 r.

Treść:

w sprawie dyscyplinarnej obw. adw. G.P. z odwołania obwinionego od orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Katowicach z dnia 12 września 2018 r., SD 7/18,
na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 95n pkt 1 ustawy – Prawo o adwokaturze
orzeka:
utrzymuje w mocy orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Katowicach z dnia 12 września 2018 r., SD 7/18,
na podstawie ust. 1 lit. c uchwały nr 23/2017 Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 1 lipca 2017 r. w sprawie określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego obciąża obwinionego adw. G.P. kosztami postępowania przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym w kwocie 1.000 zł.
UZASADNIENIE
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Katowicach sporządził w dniu 28 lutego 2018 r. wniosek (akt oskarżenia) przeciwko obwinionemu adwokatowi G.P. o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, zarzucając obwinionemu, że w dniu 20 lipca 2017 r. porozumiewał się ze stroną przeciwną z pominięciem jej pełnomocnika, nadto swym zachowaniem mógł poderwać zaufanie do zawodu adwokata, tj. o czyn z art. 80 ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z § 32 w zw. z § 1 ust. 3 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu.
W uzasadnieniu wniosku Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przedstawił syntetyczną relację J.P., osoby, która zawiadomiła Okręgową Radę Adwokacką w Katowicach o zachowaniu obwinionego niezgodnym z etyką zawodową. Według tej relacji obwiniony adwokat G.P. przyjechał, niezaproszony, do miejsca zamieszkania J.P. i zaczął rozmawiać z nim o toczącej się sprawie, pomimo tego, że wiedział, iż J.P. we wczesnym etapie postępowania ustanowił pełnomocnika w osobie adwokata K.K., a o okoliczności tej obwiniony wiedział z racji prowadzonych przeciwko J.P. spraw. Okoliczności przedstawione przez skarżącego zostały podtrzymane przez niego w treści zeznań, jakie w dniu 20 grudnia 2018 r. złożył on przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym. W dalszej części uzasadnienia wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przedstawił wersję wydarzeń opisaną przez obwinionego adwokata G.P. w wyjaśnieniach, które złożył on w postępowaniu przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym. Obwiniony nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego i wyjaśnił, że był pełnomocnikiem E.F. w postępowaniu egzekucyjnym, które toczyło się z wniosku skarżącego J.P. W imieniu swojej mocodawczyni obwiniony wytoczył przeciwko J.P. powództwo przeciwegzekucyjne, a w postępowaniu tym J.P. reprezentował adwokat K.K. W imieniu skarżącego jego pełnomocnik cofnął wniosek egzekucyjny, a postępowanie przeciwegzekucyjne zostało umorzone. W październiku 2016 r. pełnomocnik J.P. adwokat K.K. ponownie złożył wniosek egzekucyjny na podstawie tego samego co poprzednio tytułu egzekucyjnego z tym, że wniosek ten skierował do innego komornika. W opisanych okolicznościach obwiniony na prośbę swojej klientki i sugestii, że J.P. przebywa za granicą, a działania jego adwokata nie są z nim konsultowane, udał się osobiście pod adres wskazany we wniosku egzekucyjnym. Na miejscu zastał J.P., przedstawił się i rozmawiał z nim o ewentualnej ugodzie. Jednak kiedy usłyszał, że J.P. zdaje się na wyrok sądu, zaniechał dalszej rozmowy z nim, pożegnał się i wyszedł. Obwiniony zaprzeczył, ażeby rozmowa z J.P. dotyczyła odkupu długu. Mowa była jedynie o wysokości roszczenia i kwotach już zapłaconych przez E.F.
Zdaniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej potwierdziły się zarzuty przeciwko obwinionemu. Zasada opisana w treści § 32 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu pozostaje w bezpośrednim związku z szeroko rozumianą godnością zawodu oraz stosunkiem do kolegi adwokata. Naruszenie tego przepisu jest wyrazem lekceważącego stosunku do innego adwokata i nie daje się pogodzić z przyjętymi w środowisku zwyczajami, ponadto w sposób bezpośredni podrywa zaufanie wobec członków adwokatury.
Sąd Dyscyplinarny, po wpłynięciu opisanego wyżej wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, pierwszą rozprawę wyznaczył na dzień 18 kwietnia 2018 r. Na rozprawę stawił się osobiście obwiniony adwokat G.P. Nie stawił się świadek J.P., a z relacji poczty wynikało, że świadek ten zmarł. W zaistniałej sytuacji Sąd Dyscyplinarny postanowił – celem zweryfikowania adnotacji pocztowej co do zgonu J.P. – zwrócić się do Centrum Personalizacji Dokumentów przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, rejestru PESEL, o podanie informacji potwierdzających fakt zgonu tego świadka. Rozprawa w związku z tym została odroczona na termin z urzędu. Na dzień 18 września 2018 r. wyznaczona została kolejna rozprawa. Nie stawił się na nią obwiniony zawiadomiony prawidłowo. Sąd ujawnił treść wiadomości mailowej obwinionego adwokata G.P. z dnia 11 września 2018 r., z treści której wynikało, że obwiniony z przyczyn rodzinnych nie może stawić się na posiedzenie w dniu 12 września 2018 r., jednak w mailu tym obwiniony nie wnosił o odroczenie posiedzenia. Sąd Dyscyplinarny ujawnił także treść aktu zgonu J.P.
Po tych czynnościach procesowych został zreferowany przez Sąd stan sprawy oraz odczytano zeznania świadka J.P. z karty 62, po czym udzielono głosu stronom. Rzecznik Dyscyplinarny wniósł o uznanie obwinionego za winnego popełnienia zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenie mu za to kary nagany oraz obciążenie kosztami postępowania dyscyplinarnego w kwocie 2.000 zł.
Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Katowicach, po zamknięciu rozprawy, ogłosił orzeczenie, treścią którego, powtarzając w treści punktu 1 swojego orzeczenia przedstawiony w treści wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego zarzut przeciwko obwinionemu z pominięciem daty jego popełnienia, uznał go za winnego popełnienia tego przewinienia i orzekł wobec niego karę nagany, a w punkcie 2 orzeczenia zasądził od obwinionego na rzecz Izby Adwokackiej w Katowicach koszty postępowania dyscyplinarnego w kwocie 2.000 zł.
W uzasadnieniu swojego orzeczenia sąd I instancji stwierdził, że do Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach wpłynęła skarga J.P. na adwokata G.P., zarzucająca obwinionemu działanie niezgodne z etyką adwokacką, co stało się podstawą do wszczęcia postępowania wyjaśniającego.
Opis czynności z postępowania wyjaśniającego przedstawiony został przez Sąd Izbowy w sposób skrócony, ograniczający się do przedstawienia lapidarnych opisów wydarzeń w wersjach wskazanych przez obwinionego oraz przez J.P., po czym sąd I instancji stwierdza, że „w świetle uzyskanych od świadka J.P. informacji w czasie przesłuchania w dniu 20 grudnia 2017 r. oraz wcześniejszych wyjaśnień adwokata G.P. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach wszczął postępowanie dyscyplinarne w stosunku do adwokata G.P. o to, że w dniu 20 lipca 2017 r. porozumiewał się ze stroną przeciwną z pominięciem jej pełnomocnika, nadto swym zachowaniem mógł poderwać zaufanie do zawodu adwokata, tj. o czyn z art. 80 ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z § 32 w zw. z § 1 ust. 3 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu”. Tak sformułowany zarzut został postawiony obwinionemu, który nie przyznał się jego popełnienia, chociaż potwierdził fakt przybycia do domu pod adresem […], tj. do miejsca zamieszkania skarżącego. Następnie Sąd Izbowy stwierdza, że w dniu 28 lutego 2018 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne w stosunku do adwokata G.P. z opisanym przez Rzecznika Dyscyplinarnego zarzutem. Konieczne okazało się potwierdzenie informacji o zgonie J.P., co w postępowaniu przed sądem I instancji nastąpiło. Następnie Sąd Izbowy stwierdził w uzasadnieniu, że po odczytaniu zeznań świadka J.P. zamknął przewód sądowy i orzekł, że uznaje obwinionego za winnego tego, że porozumiewał się ze stroną przeciwną z pominięciem jej pełnomocnika, nadto swym zachowaniem mógł poderwać zaufanie do zawodu adwokata, czym wyczerpał znamiona przewinienia dyscyplinarnego z art. 80 ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z § 32 w zw. z § 1 ust. 3 Zbioru Zasad Etyk Adwokackiej i Godności Zawodu i wymierzył mu za to karę nagany oraz zasądził koszty postępowania dyscyplinarnego w kwocie 2.000 zł.
Z orzeczeniem wydanym w jego sprawie przez Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Katowicach nie zgodził się obwiniony adwokat G.P. i zaskarżył je w całości wniesionym w terminie odwołaniem.
Zaskarżonemu orzeczeniu obwiniony adwokat G.P. zarzucił:
mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, na skutek uznania, iż obwiniony porozumiewał się ze stroną przeciwną z pominięciem jej pełnomocnika w sytuacji, w jakiej kontakt z J.P. dotyczył postępowania, w jakim nie posiadał on ani pełnomocnika, ani obrońcy,
mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów postępowania w postaci art. 95n ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., na skutek braku zawarcia w orzeczeniu skazującym dokładnego określenia przypisanego obwinionemu czynu,
mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów postępowania w postaci art. 95n ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z art. 424 § 1 i 2 k.p.k., na skutek braku zawarcia w uzasadnieniu orzeczenia wskazania, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych; braku zawarcia w uzasadnieniu orzeczenia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku; braku wskazania w uzasadnieniu orzeczenia okoliczności, które sąd miał na względzie przy wymiarze kary, co wszystko powoduje niemożność dokonania należytej kontroli instancyjnej orzeczenia.
Formułując powyższe zarzuty, obwiniony adwokat G.P. wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Odwołanie zawiera także dalsze, rozwinięte w jego treści, uzasadnienie postawionych zaskarżonemu orzeczeniu zarzutów.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje.
Zgodnie z treścią art. 95h ust. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze Wyższy Sąd Dyscyplinarny rozpoznaje sprawę w granicach odwołania, bierze jednak z urzędu pod rozwagę naruszenie prawa materialnego oraz rażące naruszenie przepisów o postępowaniu.
W ocenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w przedmiotowej sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające wzięcie z urzędu pod rozwagę naruszenia prawa materialnego czy też rażącego naruszenia przepisów o postępowaniu, stąd rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach odwołania oraz w granicach postawionych zaskarżonemu orzeczeniu przez obwinionego zarzutów.
Obwiniony podniósł zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mający, w jego przekonaniu, wpływ na treść orzeczenia, polegający na błędnym przyjęciu przez sąd a quo, że kontaktował się on ze skarżącym w sprawie, w której J.P. był reprezentowany przez pełnomocnika, podczas gdy kontakt ten dotyczył postępowania, w którym J.P. nie miał ani pełnomocnika, ani obrońcy. Uzasadniając ten zarzut, obwiniony adwokat G.P. stwierdził, że kontaktował się ze skarżącym „w celu potwierdzenia zasadności skierowania zawiadomienia o popełnieniu przez J.P. na szkodę E.F., przestępstwa z art. 286 § 1 w zw. z art. 294 § 1 k.k. polegającego na tym, iż J.P. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając przez swego pełnomocnika w Katowicach w dniu 2 grudnia 2016 r., wprowadził w błąd komornika […] poprzez przekazanie mu nieprawdziwej informacji…”. Przedstawiając ten (cytat został skrócony do niezbędnego minimum przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny, ale oddaje istotę sposobu rozumowania obwinionego) argument w treści swojego odwołania, adwokat G.P. stwierdza, że z opisanych przez niego okoliczności jednoznacznie wynika, iż jego kontakt związany był ze sprawą, w której J.P. nie wyznaczył jakiegokolwiek pełnomocnika ani obrońcy, a zatem – jak konkluduje obwiniony – nie może być mowy o porozumiewaniu się ze stroną przeciwną z pominięciem jej pełnomocnika.
Sposób argumentacji przedstawiony przez obwinionego w zakresie, czy to syntetycznie sformułowanego zarzutu czy to jego rozwinięcia w uzasadnieniu odwołania, nie jest możliwy do uznania go za przemawiający za uwzględnieniem słuszności tego zarzutu. I to z kilku przyczyn.
Po pierwsze, obwiniony adwokat G.P. nie dostrzega – jak się okazuje – niczego niezgodnego z zasadami wykonywania zawodu adwokata w tym, że mając zamiar zawiadomić stosowny organ ścigania o popełnieniu przestępstwa, najpierw uznaje za wskazane (i bez znaczenia jest tutaj fakt, że działał podobno inspirowany przez swoją mocodawczynię – jeżeli tak rzeczywiście było, to skala nieetycznego zachowania adwokata jest jeszcze większa) osobiście skontaktować się z osobą, którą zamierza wskazać jako sprawcę tego przestępstwa, po to ażeby upewnić się w rozmowie z tą osobą o zasadności wniesionego (wnoszonego?) zawiadomienia.
Po drugie, z opisu przedstawionego przez obwinionego jednoznacznie wynika, że J.P. „oszukał” komornika, działając za pośrednictwem swojego pełnomocnika. Tym stwierdzeniem obwiniony jednoznacznie potwierdza swoją wiedzę co do tego, że J.P. miał pełnomocnika w postępowaniu egzekucyjnym (również w postępowaniach sądowych z powództw przeciwegzekucyjnych inicjowanych – w imieniu E.F. – przez obwinionego) i jak stanowczo potwierdza to materiał zgromadzony w przedmiotowej sprawie, był to cały czas ten sam pełnomocnik, adwokat K.K., z czego wynika oczywisty wniosek, że obwiniony wiedział o tym, że skarżący jest reprezentowany przez adwokata i kto jest jego adwokatem – pełnomocnikiem.
Po trzecie, tylko pozornie, i należy uznać ten sposób argumentacji za nieskuteczną obronę podjętą przez obwinionego, jako uzasadniony miałby jawić się argument obwinionego o tym, że w sprawie, w której kontaktował się z J.P., ten nie miał ani pełnomocnika, ani obrońcy. Formalnie mógł go jeszcze nie mieć, ponieważ nie mógł ustanowić czy to pełnomocnika (np. jako świadek), czy to obrońcy (jako podejrzany) w sprawie, o której jeszcze nic nie wiedział i w sensie formalnoprawnym nie mógł brać w niej udziału w jakiejkolwiek roli procesowej. Jednak, co istotne i o czym była już mowa wyżej, a co umyka uwadze obwinionego, to to, że w samej treści zawiadomienia zawarto opis zachowania J.P., jako działającego za pośrednictwem swojego pełnomocnika. Stąd, jeżeli obwiniony zamierzał powziąć informację na temat tego, czy słusznie zamierza wystąpić (czy też już wystąpił) z zawiadomieniem Prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez J.P., powinien – co oczywiste – porozumieć się nie z J.P., ale z jego pełnomocnikiem, czyli adwokatem K.K., bo to właśnie ten pełnomocnik informował komornika o tym, że ugoda zawarta przez J.P. i E.F. nie dotyczy wierzytelności wynikającej z tytułu egzekucyjnego złożonego razem z wnioskiem egzekucyjnym.
Zarzut drugi to zarzut, mającej wpływ na treść orzeczenia, obrazy przepisów postępowania w postaci art. 95n ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., na skutek braku zawarcia w orzeczeniu skazującym dokładnego określenia przypisanego obwinionemu czynu.
W uzasadnieniu tego zarzutu w treści swojego odwołania obwiniony adwokat G.P. krytykuje prawidłowość opisu inkryminowanego mu przewinienia dyscyplinarnego, wyrażającą się w tym, że opis ten nie jest dokładny, gdyż brak w nim zarówno daty, jak i miejsca popełnienia przez obwinionego tego przewinienia, a ponadto wskazania innych szczegółów pozwalających na ustalenie tożsamości przypisanego czynu (w tym wskazania danych rzekomej strony przeciwnej oraz jej pełnomocnika), a ponadto brak wskazania, na czym miałoby polegać poderwanie zaufania do zawodu adwokata. Ostateczna konkluzja obwinionego dotycząca tego zarzutu dotyczy tego, że wskazane uchybienia powodują, że zaskarżone orzeczenie nie może zasadnie funkcjonować w obiegu prawnym, chociażby z powodu braku możliwości ustalenia okresu przedawnienia czy też ustalenia powagi rzeczy osądzonej co do danego czynu.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny w pierwszej kolejności odniesie się do końcowych konkluzji obwinionego obejmujących mogący nastąpić – jego zdaniem – negatywny skutek tak nieprecyzyjnie opisanego czynu objętego orzeczeniem w zakresie braku możliwości ustalenia okresu przedawnienia, czy też ustalenia powagi rzeczy osądzonej co do danego czynu. Konkluzja taka, w realiach faktycznych przedmiotowej sprawy, ma charakter stricte hipotetyczny. O ile sąd a quo rzeczywiście przedstawił w treści punktu 1 zaskarżonego orzeczenia zmodyfikowany opis zarzutu (przewinienia), co do którego przypisał adwokatowi G.P. winę i za popełnienie którego wymierzył mu karę, pozbawiając ten opis cech wskazywanych przez obwinionego, to zasadniczym pytaniem, jakie w kontekście wad tego opisu należy postawić, jest pytanie o to, czy uchybienia te miały wpływ na treść orzeczenia. Okoliczność wystąpienia takiego wpływu ma tutaj znaczenie podstawowe, co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 kwietnia 2019 r., II KK 244/18, przedstawił następującą tezę: „Zgodnie z zasadą skargowości (art. 14 § 1 k.p.k.) ramy postępowania karnego określa zdarzenie historyczne zarzucane w akcie oskarżenia, a nie poszczególne elementy ujęte w opisie czynu w samym akcie oskarżenia. Sąd opisem czynu nie jest związany, a wydając wyrok skazujący, ma obowiązek dokładnego określenia czynu przypisanego oskarżonemu (art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k.). Wyznacznikiem przedmiotowej tożsamości czynu jest zdarzenie historyczne (faktyczne). Obowiązkiem sądu jest poddanie czynu wszechstronnej ocenie faktycznej i prawnej i osądzenie go w całości, także i wówczas, gdy czyn ten w akcie oskarżenia przedstawiono wadliwie, czy nie w pełni trafnie. Bez znaczenia jest ewentualny błąd co do czasu, miejsca czy sposobu działania sprawcy lub też innych mniej lub bardziej istotnych szczegółów zdarzenia, o ile nie ma wątpliwości, że przedmiotem osądu wciąż pozostaje to samo zdarzenie faktyczne”. Natomiast w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2019 r., IV KK 77/19, przedstawiono następującą tezę: „Brak wskazania miejsca popełnienia przestępstw, niewątpliwie narusza art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. Nie jest to jednak naruszenie prawa procesowego, które ma wpływ na treść wyroku, a już z pewnością nie uprawnia sądu kasacyjnego do rozpoznania sprawy poza granicami zaskarżenia i podniesionymi zarzutami w oparciu o przepis art. 536 k.p.k.”.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie dostrzegł w okolicznościach eksponowanych przez obwinionego, występowania takich, istotnych cech, które mogłyby – zasadnie – prowadzić do wniosku, że uchybienie sformułowane w treści zarzutu 2 odwołania adwokata G.P. miało wpływ na treść orzeczenia.
Podobnie jak w zarzucie 2, w zarzucie 3 obwiniony podnosi mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów postępowania w postaci art. 95n ustawy – Prawo o adwokaturze w zw. z art. 424 § 1 i 2 k.p.k. na skutek braku zawarcia w uzasadnieniu orzeczenia wskazania, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych; braku zawarcia w uzasadnieniu orzeczenia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku; braku wskazania w uzasadnieniu orzeczenia okoliczności, które sąd miał na względzie przy wymiarze kary, co wszystko powoduje niemożność dokonania należytej kontroli instancyjnej orzeczenia.
Wobec kwestionowania przez obwinionego poprzez wskazanie przez niego uchybień dotyczących treści uzasadnienia sądu a quo, niemożności dokonania należytej kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia Wyższy Sąd Dyscyplinarny zauważa, że przekonanie obwinionego o braku możliwości dokonania kontroli instancyjnej tego orzeczenia nie jest uzasadnione. Najlepiej kwestię dotyczącą braku takiej zasadności przedstawia treść tezy wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 października 2018 r., II AKa 40/18, którą – na potrzeby rozpoznania odwołania obwinionego – Wyższy Sąd Dyscyplinarny cytuje tylko w części, która wprost znajduje zastosowanie do oceny skuteczności zarzutu 3 jego odwołania: „Sąd Apelacyjny stwierdza, że same braki uzasadnienia zaskarżonego wyroku, choćby bardzo poważne, nie mogą w obowiązującym stanie prawnym doprowadzić do uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Jasna treść przepisu art. 455a k.p.k. świadczy o tym, że uzasadnienie wyroku nie decyduje o tym, czy możliwa jest kontrola instancyjna zapadłego orzeczenia. Kontrola taka zawsze jest możliwa”.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny dostrzega wady konstrukcyjne i treściowe uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Niemniej, wszystkie te wady nie zniweczyły swoistego minimum minimorum w jego treści i pozwoliły Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu na uznanie, że logika wywodu sądu a quo, dokonana wprawdzie bez uwzględnienia treści art. 424 § 2 k.p.k., pozwala na instancyjne skontrolowanie tego orzeczenia. Kontroli takiej Wyższy Sąd Dyscyplinarny dokonał, a wynik tej kontroli nie pozwolił na uznanie za zasadne argumentów obwinionego przedstawionych dla uzasadnienia przez niego zarzutu 3 odwołania.
Orzeczenie o kosztach postępowania dyscyplinarnego przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym znajduje postawę prawną w treści ust. 1 lit. c uchwały nr 23/2017 Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 1 lipca 2017 r. w sprawie określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego.

Sygnatura: WSD 6/19
Data wydania: 2020.02.08

Kontakt

Wyższy Sąd Dyscyplinarny
Wyższy Sąd Dyscyplinarny
Adwokatury
ul. Świętojerska 16, 00-202 Warszawa
Zobacz na mapie
  Kancelaria Wyższego Sądu Dyscyplinarnego:
 

Kierownik:
Małgorzata Wańkowicz-Redzik
tel. 22 505 25 10
e-mail: sekretariat.wsd@adwokatura.pl 
           kancelaria.wsd@adwokatura.pl

           

  Sekretariat:
Magdalena Krzyna
tel. 22 505 25 10
faks 22 505 25 11
e-mail: wsd@adwokatura.pl
poniedziałek - piątek: 9.00-15.00

© 2018 Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury. Projekt i wykonanie: Hedea.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne podobne technologie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w pamięci Twojego urządzenia. Zobacz szczegółowe informacje jak zarządzać plikami cookies przy użyciu swojej przeglądarki internetowej. Polityka plików cookies.

pliki cookies z tej strony.